Copacabana nie widziała elitarnego triathlonu od igrzysk w 2016 roku. Po dziesięciu latach World Triathlon Cup wrócił na tę plażę, a obie sprinterskie gonitwy, męska i żeńska, rozstrzygnęły się różnicą jednej sekundy. Zawody odbyły się w niedzielę 2 sierpnia 2026.

Legg wygrywa o sekundę

Amerykanin Braxton Legg wygrał wyścig mężczyzn w 50:56 na dystansie sprinterskim: 750 m pływania, 20 km roweru, 5 km biegu. Czołówka światowej klasyfikacji w większości pominęła Rio, co otworzyło drzwi zawodnikom spoza pierwszej linii. Legg wykorzystał okazję i dowiózł przewagę do samej mety.

Drugi finiszował Nowozelandczyk Dylan McCullough (50:57), trzeci Holender Mitch Kolkman (51:04). Cała trójka zmieściła się w ośmiu sekundach.

Michalickova daje Słowacji pierwszą wygraną w historii

U kobiet triumfowała Słowaczka Zuzana Michalickova z czasem 58:13, też z sekundową przewagą. Druga była Amerykanka Kelly Wetteland (58:14), trzecia Włoszka Beatrice Mallozzi (58:16).

To pierwsze w historii zwycięstwo Słowacji w World Triathlon Cup.

Co ci daje wyścig bez gwiazd

World Triathlon Cup to poziom niżej niż WTCS. Mniej show, za to twarda walka o punkty rankingowe, które decydują o wejściu do lepszych startów. Nieobecność czołowych nazwisk otworzyła stawkę i obie gonitwy skończyły się tak samo: sprintem na ostatnich metrach.

Jeśli lubisz wyłapywać zawodników, zanim zrobi się o nich głośno, Cup jest do tego lepszym miejscem niż WTCS. Na Copacabanie wygrali dwoje, o których przed niedzielą mówiło się niewiele.