Materiał, który sztywnieje przy uderzeniu i pozostaje miękki przy zwykłym nacisku, trafił do ochraniaczy motocyklowych, rękawic i kamizelek roboczych. Teraz D3O wchodzi do wkładek kolarskich, we współpracy z włoskim TeoSport.

Jak działa D3O

To rodzina polimerów lepkosprężystych, których sztywność zależy od prędkości odkształcenia. Przy powolnym nacisku materiał jest miękki i układa się pod ciałem. Przy szybkim uderzeniu cząsteczki blokują się nawzajem, materiał chwilowo twardnieje i pochłania energię.

Do wkładek wybrano wariant AeroMax, przygotowany pod kombinację tłumienia drgań, niskiej masy i przepuszczalności powietrza.

Po co to w spodenkach

Problemem na długim dystansie nie jest pojedyncze uderzenie, tylko mikrodrgania. Sztywna rama przenosi je z nawierzchni w sposób ciągły, przez kilka godzin. Kumulują się w mięśniach pośladków i w okolicy guzów kulszowych.

Producenci argumentują, że tłumienie tych drgań chroni struktury mięśniowe i przekłada się na mniejsze zmęczenie przy długich wyjazdach. To argument z komunikatu prasowego, nie z niezależnego badania, więc na razie tak go traktujmy.

Fizycznie brzmi to sensownie, zbieżnie z tym, po co stosuje się szersze opony na niższym ciśnieniu. Otwarte zostaje jednak pytanie, jak duży jest ten efekt wobec dobrej pianki klasycznej.

Co to znaczy dla triathlonisty

Najciekawsza konsekwencja dotyczy grubości. Skuteczniejsza absorpcja pozwala teoretycznie zejść z profilem wkładki, a cieńsza wkładka to mniej materiału między tobą a siodłem i mniej problemów po zejściu z roweru.

W kombinezonie triathlonowym wkładka jest zawsze kompromisem. Ma dawać komfort przez 90 albo 180 kilometrów, a potem zniknąć. Nie może przeszkadzać w biegu ani trzymać wody. Dlatego każde rozwiązanie dające ten sam komfort przy mniejszej grubości gra po naszej stronie.

Jedno zastrzeżenie praktyczne. TeoSport to dostawca komponentów, a nie marka odzieżowa. Wkładki trafiają do spodenek i kombinezonów innych producentów, więc szukaj oznaczenia w opisie konkretnego produktu.

Przed zakupem droższego modelu warto też pamiętać, że o komforcie krocza decyduje najpierw siodło i pozycja, a dopiero potem wkładka. Kryteria doboru siodła rozpisaliśmy w osobnym tekście.