Trzy lata po zejściu z zawodowego obiegu Jan Frodeno pojechał do Chamonix pobiegać dla przyjemności. Skończył 58. w stawce około dwóch tysięcy biegaczy i wygrał swoją kategorię wiekową o niemal 25 minut. To był najdłuższy bieg w jego życiu.

Liczby

Trasa OCC, czyli Orsières-Champex-Chamonix, to najkrótszy z dystansów tygodnia UTMB. Najkrótszy nie znaczy jednak łatwy: około 60 km i 3500 m przewyższenia w Alpach, ze startem po szwajcarskiej stronie i metą w Chamonix.

Frodeno pokonał to w 6:31:55, wygrywając kategorię 45-49 lat. Na mecie dołączyła do niego dwójka jego dzieci i przebiegli ostatnie metry razem.

Dlaczego to więcej niż ciekawostka

Trzykrotny mistrz olimpijski i trzykrotny mistrz świata IRONMAN zakończył karierę w 2024 roku. Od tego czasu pojawiał się głównie jako komentator i twarz wydarzeń, a nie jako zawodnik z numerem startowym.

Sześć i pół godziny w górach to zupełnie inny wysiłek niż osiem godzin w pozycji aero. Maraton w Konie biegnie się po płaskim, w upale, po 180 km na rowerze. OCC to przewyższenie, techniczne zejścia i marsz podbiegami, czyli umiejętności, których triathlon nie uczy.

Wynik w kategorii mówi więc mniej o jego formie triathlonowej, a więcej o tym, że baza tlenowa zbudowana przez dwie dekady nie znika po trzech latach.

Co z tego dla Ciebie

Jeśli myślisz o przesiadce z triathlonu na trail albo o dołożeniu jednego górskiego startu do sezonu, historia Frodeno jest zachętą, ale z zastrzeżeniem.

Silnik przenosi się między dyscyplinami. Umiejętności nie. Zejścia techniczne, praca kijkami, marsz pod górę i jedzenie w ruchu na stromiznie to osobny zestaw, który trzeba przećwiczyć. Frodeno miał na to kilka miesięcy przygotowań i i tak nazwał to najdłuższym biegiem życia.

Jego 58. miejsce w stawce dwóch tysięcy pokazuje przy tym skalę. To bardzo dobry wynik amatorski, a nie wynik, który zagroziłby czołówce trailowej. Zwycięzcy OCC schodzą znacznie poniżej sześciu godzin.