Drugi w historii IRONMAN 70.3 Kraków skończył się dokładnie tak, jak kibice mogli sobie wymarzyć. Kacper Stępniak obronił tytuł sprzed roku, wygrywając pojedynek na styk z Duńczykiem tuż przed metą na Rynku Głównym. U kobiet Nikki Bartlett wyszła z wody z ponadminutową stratą i i tak dojechała po zwycięstwo. Zawody odbyły się w niedzielę 2 sierpnia 2026, przy temperaturze sięgającej 30°C.

Mężczyźni: 20 sekund różnicy po 113 kilometrach

Z wody jako pierwszy wyszedł Niemiec Hannes Butters (21:12), tuż za nim Marc Dubrick i Cenzino Lebot. Stępniak (21:19) i Daniel Baekkegaard ruszyli na rower kilka sekund później, w tej samej grupie.

Na 90-kilometrowej trasie przez Wieliczkę i Bochnię Stępniak od razu przejął inicjatywę i rozbił czołówkę do pięciu zawodników. Gdy Baekkegaard podkręcił tempo w ostatnich 30 km odcinka rowerowego, kontakt stracili Johannes Vogel i Butters. Do biegu weszła trójka: Stępniak, Baekkegaard i Dubrick.

Na półmaratonie Dubrick stracił kontakt w pierwszych kilometrach, ale nie z powodu kryzysu. Amerykanin zanotował najszybszy bieg dnia, 1:11:35, i mimo to nie odrobił straty. Baekkegaard trzymał się Polaka but w but aż do ostatnich metrów. Stępniak zaatakował tuż przed metą i wygrał w 3:36:37, 20 sekund przed Duńczykiem (3:36:57). Dubrick zamknął podium w 3:38:22.

Rok temu Stępniak wygrywał inauguracyjną edycję w 3:39:40. Tegoroczny czas jest o trzy minuty lepszy, a rywalizacja o wiele ostrzejsza.

Kobiety: Bartlett odrabia 1:41 na rowerze

Z wody jako pierwsza wyszła Włoszka Lilli Gelmini (24:45). Nikki Bartlett zameldowała się w T1 dopiero na ósmej pozycji, 1:41 za liderką.

Na rowerze Brytyjka zaczęła odrabiać stratę błyskawicznie. Przed 45. kilometrem była już czwarta, kilka kilometrów później objęła prowadzenie i już go nie oddała. Na T2 miała 1,5 minuty przewagi nad Brooke Gillies i Megan McDonald, a Francesca Crestani jechała w pościgu.

Na biegu pozycje za plecami Bartlett jeszcze się mieszały, ale czoła to nie dotyczyło. Brytyjka wygrała w 4:08:26. Crestani dobiegła po drugie miejsce (4:09:59), a Francuzka Aurelia Boulanger wskoczyła na podium z trzecim czasem (4:10:45).

Polacy: Stępniak nie był sam

Poza zwycięzcą czwarte miejsce w klasyfikacji PRO zajął Jacek Krawczyk z czasem 3:41:24, zaledwie trzy minuty za Dubrickiem. U kobiet najlepszą Polką była Agnieszka Gadomska, siódma z czasem 4:16:51.

Na starcie stanęło ponad 2000 zawodników z kilkudziesięciu krajów, więc pod względem frekwencji Kraków w drugim roku istnienia już gra w tej samej lidze co starsze polskie imprezy na tym dystansie.

Trasa: od Zakrzówka po Rynek Główny

Zawodnicy pływali w Jeziorze Zakrzówek, zalanym kamieniołomie w granicach Krakowa. Trasa rowerowa prowadziła stamtąd przez Wieliczkę do Bochni i z powrotem, głównie po DK94, więc jest to odcinek szybki, dla mocnych czasówkowiczów. Bieg kończył się na Rynku Głównym, co dla amatorów startujących w Polsce wciąż jest rzadkością. Mało która impreza w kraju oferuje metę w samym centrum dużego miasta.

Myślisz o Krakowie w 2027?

Dwie edycje to za mało na twarde reguły, ale jedno widać już teraz: sierpniowy termin oznacza upał. W 2026 termometry pokazywały blisko 30°C, a to na półmaratonie po 90 km na rowerze robi różnicę większą niż profil trasy. Jeśli planujesz start, trenuj w cieple i przećwicz strategię nawadniania na treningach typu brick, zamiast improwizować na trasie.

Byliście na trasie albo kibicowaliście na Rynku? Podzielcie się wrażeniami w komentarzach, a jeśli macie Kraków w planach na przyszły sezon, napiszcie, o jaki czas walczycie.