Rok temu Henry Räppo wygrał w Tallinnie w finiszu rozstrzygniętym na sekundy. W niedzielę 23 sierpnia obronił tytuł znacznie spokojniej, z przewagą ponad minuty. „Spokojnie” to jednak złe słowo na wyścig, w którym wychodził z T2 z dwiema i pół minutami straty.

Butters rozłożył pierwsze dwie dyscypliny

Niemiec Hannes Butters wypłynął najszybciej i wyszedł z wody ponad minutę przed grupą, w której siedzieli Räppo, Marco Lorenzon, Enzo Bourdon i Casimir Moine.

Estończyk jest znany z mocnego roweru, więc od pierwszych kilometrów próbował to udowodnić. Nie wyszło. Butters trzymał tempo na tyle dobrze, że w T2 miał ponad 2:20 przewagi nad Räppo. Trzeci schodził z roweru Louis Woodgate ze stratą 2:45.

Wtedy wyścig wyglądał już na rozstrzygnięty. Na dystansie 70.3 dwie i pół minuty przewagi w drugiej strefie zmian to zwykle wyrok.

Bieg: minuta w cztery kilometry

Räppo jednak nie kalkulował. Na pierwszych czterech kilometrach zjadł ponad minutę straty. Na ósmym był już przy Butterze.

Wspólny bieg trwał przy tym krótko. Räppo od razu odjechał i dowiózł zwycięstwo w 3:38:31. Butters skończył drugi w 3:39:38, ze stratą 1:07. Trzeci Francuz Enzo Bourdon dobiegł w 3:41:12.

Dla Estończyka to drugi mocny wynik w sezonie na trasach północnej Europy: w lipcu wygrał Challenge Turku.

Bernardi kontroluje, Kapten trzy sekundy od podium

U kobiet wygrała Włoszka Marta Bernardi z czasem 4:12:04. Za nią Francuzka Sandra Huon z czasem 4:13:05, czyli minuta straty.

Najciekawiej zrobiło się jednak na trzecim miejscu. Miejscowa Liis Kapten zamknęła podium czasem 4:13:08, przegrywając z Huon o trzy sekundy. Estońska publiczność dostała więc dwie historie na jednym wyścigu: swojego zwycięzcę i swoją zawodniczkę walczącą do mety o drugie miejsce.

Bernardi jedzie w tym roku równo i w Tallinnie ani razu nie oddała prowadzenia po zejściu z roweru.

Wyniki

MiejsceMężczyźniCzasKobietyCzas
1.Henry Räppo (EST)3:38:31Marta Bernardi (ITA)4:12:04
2.Hannes Butters (GER)3:39:38Sandra Huon (FRA)4:13:05
3.Enzo Bourdon (FRA)3:41:12Liis Kapten (EST)4:13:08

Co z tego ma polski amator

Tallinn to jeden z bliższych startów 70.3 dla kogoś, kto jedzie z Polski. Leży nad Zatoką Fińską, w zasięgu samolotu albo promu, więc warto mieć go na liście, jeśli szukasz „półki” poza zatłoczonymi trasami w Niemczech i Austrii.

Z wyścigu płynie też lekcja czysto taktyczna, niezależna od poziomu. Butters wygrał pływanie, wygrał rower, a mimo to przegrał wyścig. Räppo pojechał tak, żeby zejść z roweru z nogami, które biegną. Na dystansie 70.3 to nie jest odkrycie, rzadko jednak widać je w takiej skali: 2:20 straty odrobione w niecałe osiem kilometrów.

Jeśli masz na swoim koncie wyścig, w którym rozjechałeś się na rowerze i potem szedłeś półmaraton, wiesz dokładnie, o czym mowa.