Ostatni zawodowy pełny dystans kwalifikujący do Kona w tym sezonie rozdał trzy bilety na Big Island w każdej kategorii. Do tego dwa niemieckie zwycięstwa. Jonas Schomburg przejechał Kalmar w 7:22:57, poprawiając rekord trasy o prawie 16 minut. Laura Philipp zrobiła to samo u kobiet, tyle że z jeszcze większą przewagą. A Szwed Robert Kallin ustawił na rowerze liczbę, której nikt wcześniej w IRONMANIE nie zobaczył.
Schomburg: siedem lat szukania pacingu
Schomburg nigdy nie był problemem na pływaniu ani na rowerze, choć wyniku to nie dawało. Problemem był rozkład sił.
Potencjał widać było od dawna: trzecie miejsce w debiucie na pełnym dystansie w IRONMAN South Africa, drugie w Challenge Roth, szóste na mistrzostwach świata w Nicei. W tym sezonie kończył jednak siódmy w Teksasie i piąty w Roth, za każdym razem z tą samą diagnozą. Pojechał za mocno za wcześnie.
W Kalmarze pojechał inaczej. Wyszedł z wody w czołowej grupie (44:57), na rowerze nie próbował ścigać ucieczki Kallina, a z T2 wyruszył trzeci, 4:10 za liderem. Dziesięć kilometrów później był na czele.
Maraton w 2:34:36 dowiózł go do mety w 7:22:57. To niecałe dwie minuty od najszybszego czasu na pełnym dystansie w historii, czyli 7:21:04 Sama Laidlowa z Challenge Roth. Rekord trasy w Kalmarze poprawił o 15 minut i 51 sekund względem 7:38:48 Alistaira Brownlee z 2022 roku.
Sam Schomburg przyznał po wyścigu, że powodem ostrożnej pierwszej połowy roweru było podejrzenie przebitej opony. Cokolwiek go do tego zmusiło, zadziałało.
Jestem mega szczęśliwy, że mam pierwsze zawodowe zwycięstwo w IRONMANIE, a to, że w Szwecji, jest jeszcze lepsze. Kocham tutejszych ludzi i atmosferę.
Jonas Schomburg
Matthew Marquardt dojechał drugi w 7:28:28, po raz kolejny pokazując, że jego mocną stroną jest ostatnia godzina wyścigu. Amerykanin przeszedł Andreę Salvisberga dopiero dwa kilometry przed metą i wygrał tę walkę o 26 sekund.
| Msc | Zawodnik | Kraj | Pływanie | Rower | Bieg | Czas |
|---|---|---|---|---|---|---|
| 1 | Jonas Schomburg | GER | 44:57 | 4:00:44 | 2:34:36 | 7:22:57 |
| 2 | Matthew Marquardt | USA | 46:30 | 3:58:50 | 2:39:50 | 7:28:28 |
| 3 | Andrea Salvisberg | SUI | 44:59 | 4:02:23 | 2:38:43 | 7:28:54 |
| 4 | Gregory Barnaby | ITA | 45:01 | 4:01:29 | 2:42:54 | 7:32:11 |
| 5 | Daniel Bækkegård | DEN | 46:25 | 3:59:27 | 2:46:23 | 7:35:44 |
Bilety na Kona wzięli Salvisberg, Barnaby i Bækkegård. Matt Hanson przebiegł najszybszy maraton dnia (2:30:59), ale wystarczyło mu to tylko na siódmą pozycję.
Kallin: 3:53:12 i rachunek za to
Kallin wyszedł z wody daleko za czołówką, ale do 30. kilometra roweru był już w przodzie. Potem odjechał wszystkim. Jechał średnio 46 km/h, przez cały czas na oczach swojej publiczności, i wjechał do T2 z czasem 3:53:12.
To najszybszy przejazd rowerowy w historii IRONMANA, o 20 sekund lepszy od 3:53:32 Camerona Wurfa z Teksasu.
Kallin wjechał na bieg z czterominutową przewagą i to nie wystarczyło. Schomburg potrzebował dziesięciu kilometrów, żeby go zjeść. Szwed skończył wyścig bez miejsca w czołówce i bez Kony.
To klasyczny rachunek pełnego dystansu. Rower można wygrać, wyścigu nie.
Stępniak w czołowej grupie, ale bez mety
Polski kibic miał w Kalmarze konkretny powód, żeby patrzeć. Kacper Stępniak, trzynaście dni po obronie tytułu w IRONMAN 70.3 Kraków, wyszedł z wody w czołowej grupie i zmieniał się na jej czele razem z Salvisbergiem i Schomburgiem.
Na rowerze utrzymał się w grupie goniącej Kallina i wjechał do T2 w czołowej szóstce. To była pozycja, z której realnie walczy się o Kona.
Na biegu Polak nie dowiózł jednak tej pozycji do mety. Wycofał się z wyścigu.
Warto przy tym zauważyć, kogo Stępniak wyprzedził trzynaście dni wcześniej w Krakowie: Daniela Bækkegårda, który w Kalmarze dojechał piąty i wziął bilet na Hawaje. Poziom, na którym Polak się ściga, nie jest przypadkowy.
Philipp: 8:13:37 i wiadomość wysłana na Hawaje
Sezon Laury Philipp był poszarpany kontuzjami i chorobą. Po tym wyścigu nikt by nie zgadł.
Amerykanka Rachel Zilinskas wyszła z wody pierwsza, z ponad trzyminutową przewagą. Philipp zjadła ją na rowerze i od tego momentu wyścig przestał istnieć. Mistrzyni świata z 2024 roku przejechała 4:24:51 i wjechała do T2 z przewagą 5:29 nad Dunką Katrine Christensen.
Najlepszy obrazek dnia: Philipp na sześciokilometrowym moście Öland, w silnym bocznym wietrze, podnosi się z lemondek i macha do publiczności.
Na biegu przewaga rosła, a potem Niemka po prostu zdjęła nogę z gazu. Jej maraton 2:52:57 jest daleko od tego, na co ją stać, i to nie przypadek. Przed nią Nicea i Kona.
Wynik końcowy 8:13:37 rozbił rekord trasy Christensen z zeszłego roku (8:27:49) o ponad 14 minut. Dunka dowiozła mimo wszystko drugie miejsce, a to wyprowadziło ją na prowadzenie w IRONMAN Pro Series.
| Msc | Zawodniczka | Kraj | Pływanie | Rower | Bieg | Czas |
|---|---|---|---|---|---|---|
| 1 | Laura Philipp | GER | 52:37 | 4:24:51 | 2:52:57 | 8:13:37 |
| 2 | Katrine Christensen | DEN | 56:29 | 4:26:23 | 3:06:08 | 8:32:22 |
| 3 | Jackie Hering | USA | 52:40 | 4:35:13 | 3:03:34 | 8:34:56 |
| 4 | Jenny Jendryschik | GER | 52:44 | 4:33:05 | 3:06:41 | 8:35:57 |
| 5 | Leonie Konczalla | GER | 57:59 | 4:32:12 | 3:06:37 | 8:40:17 |
Kwalifikacje do Kona zgarnęły Jendryschik, Konczalla i Milowsky, czyli trzy Niemki.
Co z tego wynika przed październikiem
Philipp pojechała ten wyścig jak trening z premią: mocny rower, kontrolowany bieg, świadome oszczędzanie nóg. Jeśli tak wygląda jej forma w połowie sierpnia, po sezonie połamanym kontuzjami, to na Big Island trzeba ją liczyć w pierwszej trójce.
U mężczyzn ciekawsza jest inna rzecz. Schomburg przez lata przegrywał pełne dystanse własnym rozkładem sił, a nie brakiem silnika.
Jeśli faktycznie rozwiązał ten problem, a nie trafił jednego dobrego dnia z podejrzeniem przebitej opony, to do listy kandydatów na Kona dochodzi ktoś, kto potrafi wyjść z wody w pierwszej grupie i przebiec maraton w 2:34.