Hayden Wilde nie dał sobie nawet tygodnia na regenerację po mistrzostwach świata i wygrał T100 w Saint-Raphaël. Na trzecim stopniu podium stanął zawodnik potrącony przez autobus dzień przed startem. W tle organizatorzy LA28 pokazali trasy triathlonu w Venice Beach, a IRONMAN Maryland odebrał zwycięstwo pierwszemu zawodnikowi na mecie. W Pontevedrze rozkłada się obozem blisko 150 polskich amatorów. Łapcie konkrety mijającego tygodnia!
1. Wilde wygrywa T100 sześć dni po mistrzostwach świata. Na podium zawodnik po zderzeniu z autobusem
19 września w Saint-Raphaël Hayden Wilde obronił tytuł z poprzedniego roku i zgarnął drugie z rzędu zwycięstwo na T100 French Riviera. Nowozelandczyk zrobił to sześć dni po wygraniu mistrzostw świata IRONMAN 70.3 w Nicei, z najszybszą zmianą biegową w stawce. Na rowerze jechał bez danych, bo licznik mocy padł mu na całą trasę. Grupa i tak rozpędziła się do średnich 46 do 47 km/h, a pierwsze 10 km biegu Wilde pokonał w tempie 3:03/km.
Drugi finiszował Jelle Geens, który wyprzedził Kyle’a Smitha dopiero na ostatnim kilometrze. Cała pierwsza trójka zmieściła się w 25 sekundach. Historia tego wyścigu to jednak Smith: cztery miesiące temu leżał w szpitalu z problemami żołądkowymi i rozważał koniec kariery, a dzień przed startem został potrącony przez autobus po treningu i spędził cztery godziny na stole fizjoterapeuty. W klasyfikacji Race To Qatar Wilde prowadzi z 96 punktami przed Jake’em Birtwhistle’em (59) i Lassem Priesterem (49). Następny start mężczyzn to T100 w Arabii Saudyjskiej 27 listopada.
2. Pontevedra: tytuły mistrzów świata do rozdania w weekend, a na starcie blisko 150 Polaków
Od 23 do 27 września Pontevedra gości World Triathlon Championship Finals, elitę, U23, juniorów, paratriathlonistów i mistrzostwa świata Age Group w jednym miejscu. 4650 zawodników z 62 krajów, a wśród nich najliczniejsza reprezentacja Polski w historii tych mistrzostw: blisko 150 amatorów. W elicie startuje Roksana Słupek, w tym sezonie szósta w Weihai.
U mężczyzn Vasco Vilaça prowadzi nad Mattem Hauserem o 354,24 punktu. Wystarczy mu piątka w niedzielę, niezależnie od wyniku Australijczyka. U kobiet Cassandre Beaugrand ma cztery zwycięstwa w czterech startach i 225 punktów zapasu nad Beth Potter: podium w sobotę (start 18:00 czasu lokalnego) zamyka sprawę. W juniorkach Węgierka Fanni Szalai wygrała w 59:21, a Martyna Gajda wyszła z wody zaledwie 23 sekundy za nią, potem jednak Szalai przejechała całe 20 km roweru solo. U juniorów wygrał Szwajcar Thibault Rivier, o dwie sekundy przed Portugalczykiem Dinisem Ferreirą.
3. LA28 pokazuje trasy. Pierwszy medal igrzysk pojedzie z Venice Beach
23 września organizatorzy igrzysk w Los Angeles odsłonili wstępne trasy triathlonu. Wszystko dzieje się w Venice Beach, ze wspólną metą i centralną strefą zmian przy plaży, tak by widzowie widzieli zawodników na każdej z trzech dyscyplin. Data, którą warto zapamiętać: 15 lipca 2028, wyścig indywidualny kobiet, pierwszy rozdany medal całych igrzysk. Mężczyźni startują dzień później, sztafeta mieszana 20 lipca.
Format jest wymagający inaczej niż w Paryżu: 1,5 km pływania w otwartym oceanie, z wejściem do wody wprost z plaży, a nie z pontonu. Potem osiem pętli po 5 km na rowerze, częściowo po nadmorskiej promenadzie i ulicach miasta, i cztery pętle biegowe składające się na 10 km, z mostkami w rejonie kanałów Venice. Rower i bieg są płaskie i mają premiować szybkie wyścigi. Paratriathloniści ruszają 18 do 19 sierpnia 2028: 750 m pływania ze startem z barki za falochronem, 20 km roweru, 5 km biegu. Trasy sprawdzą w praktyce zawody World Triathlon T50 w Venice 16 do 18 lipca 2027.
4. IRONMAN Maryland odjął czas z trasy i odebrał zwycięstwo pierwszemu na mecie
Na odcinku rowerowym IRONMAN Maryland doszło do poważnego wypadku, poszkodowanego amatora zabrał śmigłowiec. Zawodników zatrzymywano w różnych punktach i na różny czas, więc organizator wyciął feralny fragment z wyniku każdego startującego. Skutek: Federico Scarabino przekroczył linię jako pierwszy wśród zawodowców, ale po przeliczeniu wygrał 43-letni Cameron Wurf z czasem 7:13:52 przed Urugwajczykiem (7:14:18), bo Scarabino najmniej stracił na przestoju. Różnica: 26 sekund.
Dla Scarabino to strata pierwszego triumfu w karierze przy biurku, nie na trasie. Nie mam tu dobrej odpowiedzi: bezpieczeństwo rannego zawodnika jest ważniejsze niż czyjkolwiek wynik, ale metoda odejmowania różnych interwałów różnym ludziom zawsze wyprodukuje poszkodowanego. Jeśli kiedykolwiek staniesz w takim zatrzymaniu, zapamiętaj godzinę i miejsce. To jedyne dane, na które będziesz mógł się powołać.
5. Igrzyska Azjatyckie: Hojo daje Japonii pierwsze złoto, Chiny biorą sztafetę
20 września w Gamagōri Takumi Hojo wygrał wyścig indywidualny mężczyzn w 52:56 i zdobył pierwszy złoty medal całych Igrzysk Azjatyckich Aichi-Nagoya 2026. Chińczyk Zhang Xirui przegrał o 9 sekund, brąz wziął Kazach Arlan Zhanabay. U kobiet triumfowała Lin Xinyu, a Chiny skompletowały dublet dzięki srebru Huang Anqi; brąz zdobyła Japonka Manami Hayashi. W sztafecie mieszanej 21 września złoto pojechało do Chin, srebro do Japonii, brąz do Hongkongu.
Bilans triathlonu: Chiny 1-2-0, Japonia 1-0-1, Kazachstan 0-0-1. To nie jest wyłącznie prestiż kontynentalny, triathlon jest jedną z dyscyplin rozdających w Aichi-Nagoya bezpośrednie kwalifikacje na Los Angeles 2028. Nazwiska z tego weekendu zobaczysz więc w Venice Beach.
6. Coros Pace 4 Pro: tytan i szafir za 449 dolarów
22 września Coros wypuścił Pace 4 Pro w cenie 449 USD (389 GBP), czyli w Polsce realnie ok. 2150 do 2350 PLN po VAT. Zestaw specyfikacji jest nietypowy dla tych pieniędzy: tytanowa koperta, szkło szafirowe, ekran AMOLED 1,47″ w rozdzielczości 466 × 466 i jasności do 3500 nitów. Waga 43 g z nylonowym paskiem, 60 godzin pracy GPS w trybie wysokiej dokładności, 32 GB pamięci i dwa razy więcej RAM-u niż w zwykłym Pace 4, co przekłada się na szybsze rysowanie map offline.
To uderzenie dokładnie w środek oferty Garmina, bo porównywalne zegarki z AMOLED-em kosztują u konkurencji wyraźnie więcej. Dzień wcześniej, 21 września, wyciekły też Vertix 4 i tajemniczy Orizon; Coros przeskoczył z generacji Vertix 2 od razu na czwórkę, żeby wyrównać nazewnictwo z Pace 4 i Apex 4. Producent nie potwierdził ani specyfikacji, ani terminu tych dwóch modeli, więc traktuj je jako przeciek, nie premierę. Jeśli szukasz zegarka na cały sezon i nie potrzebujesz ekosystemu Garmina, Pace 4 Pro jest w tej chwili najtrudniejszym do zbicia argumentem na rynku.
7. Knibb trzynasta na mistrzostwach świata w kolarstwie, osiem dni po Nicei
20 września w Montrealu Taylor Knibb zadebiutowała w jeździe indywidualnej na czas na mistrzostwach świata w kolarstwie i zajęła 13. miejsce z czasem 52:43,35 przy średniej 44,65 km/h. Osiem dni wcześniej rozbiła rekord trasy w Nicei i zdobyła czwarty tytuł mistrzyni świata IRONMAN 70.3.
Dwa światowe czempionaty w dwóch dyscyplinach w ciągu dziewięciu dni to plan, który dietetyk i fizjoterapeuta odradziliby jednogłośnie. Knibb i tak zmieściła się w czołowej dwudziestce zawodowej stawki kolarskiej, choć techniczna trasa w Montrealu nie premiowała jej największego atutu, czyli utrzymywania ogromnej mocy na prostych. Amatorskie tłumaczenie: jazda na czas nie jest umiejętnością uniwersalną i na kręconej trasie stracisz to, co zbudowałeś na płaskim.
8. Blummenfelt potrzebuje 6:49 nad Stornesem. Stawka: 200 tysięcy dolarów
Kristian Blummenfelt ma w Konie zadanie policzone do sekundy. Żeby sięgnąć po tytuł IRONMAN Pro Series 2026, musi odrobić na Casperze Stornesie 409 punktów, czyli finiszować przed rodakiem o 6 minut i 49 sekund. Arytmetyka jest prosta: zwycięzca Kony dostaje 6000 punktów, a każdy kolejny zawodnik traci jeden punkt za każdą sekundę straty do niego. Bonus za wygranie serii: 200 000 USD.
Norweg ma też drugi cel na tę samą trasę, czyli rekord Gustava Idena z 2022 roku (7:40:24). Czy pogoni oba jednocześnie, tego nie wiemy. Sam mówi, że ściga się przede wszystkim o tytuł mistrza świata, a różnica nad Stornesem to zadanie dodatkowe. Dla Ciebie to dobra lekcja czytania regulaminów: w seriach punktowanych sekundy na mecie zamieniają się na pieniądze długo po tym, jak przestaniesz patrzeć na zegarek.
—
Wilde wygrywa wszystko, co mu podłożą pod koło, ale prawdziwym bohaterem weekendu w Saint-Raphaël był zawodnik, który wjechał na podium dzień po zderzeniu z autobusem. W sobotę i niedzielę Pontevedra rozda tytuły mistrzów świata, a razem z elitą pościga się tam blisko 150 polskich amatorów. Napiszcie w komentarzach, czy Vilaça dowiezie te 354 punkty do mety.