Robisz interwały 5x1000m. Garmin pokazuje 172 bpm. Polar H10 na piersi pokazuje 184 bpm. Różnica 12 uderzeń to nie szum, to różnica między strefą 3 a strefą 5. Trenujesz w strefach? Masz właśnie problem.

To nie jest błąd Garmina. To natura technologii optycznej. Po ponad dekadzie dynamicznego rozwoju czujników na nadgarstku nauka odpowiada jasno: pasek piersiowy wygrywa konsekwentnie, a w trudniejszych warunkach, interwały, orbitrek, populacja kardiologiczna, różnica bywa dramatycznie większa niż sugeruje marketing zegarków. Pokazujemy dane z badań i mówimy, kiedy faktycznie potrzebujesz paska piersiowego.

Liczby: jak duża jest różnica

Często cytowane badanie na pacjentach rehabilitacji kardiologicznej (Etiwy i wsp., Cardiovascular Diagnosis and Therapy, 2019) porównało popularne urządzenia ze standardowymi odprowadzeniami EKG jako wzorcem, na bieżni i rowerze stacjonarnym:

UrządzenieTypWspółczynnik zgodności (rc) z EKG
Polar H7pasek piersiowy>0,99
Apple Watchoptyczny nadgarstek0,80
Fitbit Blazeoptyczny nadgarstek0,78
TomTom Spark Cardiooptyczny nadgarstek0,76
Garmin Forerunner 235optyczny nadgarstek0,52

Tak, Forerunner 235 z rc = 0,52 to dramatycznie słaby wynik. Ale trzeba pamiętać o jednym: populacja rehabilitacji kardiologicznej jest dla optyki trudniejsza niż zdrowi amatorzy (niższe HR, częstsze arytmie, więcej leków wpływających na rytm). Tendencja jednak powtarza się też u zdrowych.

Drugie ważne badanie (Gillinov i wsp., Medicine & Science in Sports & Exercise, 2017) sprawdzało te same kategorie urządzeń u 50 zdrowych ochotników w różnych typach wysiłku. Tam Polar H7 osiągnął rc = 0,996, Apple Watch, 0,92, TomTom Spark, 0,83, a Garmin Forerunner, 0,81. Wynik wyraźnie pogarszał się na orbitreku i przy gwałtownych zmianach intensywności. Nowsze generacje czujników Garmina (Elevate Gen 4 w Forerunnerze 965, Gen 5 w Forerunnerze 970 i Fenixie 8) wypadają lepiej. Ale wniosek się nie zmienia: pasek piersiowy konsekwentnie wygrywa, zwłaszcza w ruchu dynamicznym.

Czemu nadgarstek się myli

Optyka działa tak: dioda LED świeci w skórę, fotodioda mierzy odbity sygnał, algorytm liczy puls z fluktuacji przepływu krwi w naczyniach włosowatych. Działa świetnie, kiedy nadgarstek jest spokojny, np. siedzisz przy biurku albo jedziesz spokojnie autem.

W ruchu zaczynają się schody:

  • Skok intensywności, zegarek lubi „zostawać” przy poprzedniej wartości. Wjeżdżasz na podbieg, tętno strzela w górę o 20 uderzeń, ale zegarek pokazuje wzrost o 5 uderzeń przez pierwsze 30 sekund. To słynne opóźnienie odczytu (lag) w optyce.
  • Sprzężenie z kadencją (cadence lock), sensor podczepia się pod rytm pedałowania albo kroków biegowych. Pokazuje 180 bpm, bo bierzesz 180 kroków/min, a tętno faktycznie jest na 155 bpm. Klasyk u biegaczy.
  • Zimno i naczynia obkurczone, w niskich temperaturach krew ucieka ze skóry. Sensor traci sygnał, dane skaczą jak iglice na monitorze.
  • Tatuaże, ciemna skóra, pigment absorbuje światło, sygnał słabnie. Niektóre zegarki wymagają mocniejszego docisku.
  • Pływanie, woda między sensorem a skórą = chaos. To dlatego pływakom rekomendują pasek HRM-Swim.

Pasek piersiowy mierzy elektryczny sygnał serca przez elektrody. To nie szacunek, to bezpośredni odczyt rytmu, jak EKG. Stąd dokładność rc > 0,99.

Nowy gracz: Polar Verity Sense (i konkurencja)

Trzecia opcja, czujnik optyczny na ramieniu, nie nadgarstku. Polar Verity Sense, COROS HRM. Najnowsze badanie walidacyjne (Schweizer i Gilgen-Ammann, JMIR Cardio, 2025) pokazało, że Verity Sense noszony na ramieniu osiąga dokładność praktycznie nieodróżnialną od EKG, MAE 1,43 bpm, CCC = 1,00 w pełnym zakresie aktywności od leżenia po HIIT. To poziom paska piersiowego.

Dlaczego ramię działa lepiej niż nadgarstek? Mniej ruchu (przedramię stabilniej idzie niż dłoń), grubsze naczynia, brak interferencji z kością nadgarstka. Dla triathlonisty, który nie znosi paska na piersi, to zmiana zasad gry, zwłaszcza pod kombinezon piankowy do pływania, gdzie pas elektrod się przesuwa.

Kiedy pasek piersiowy jest niezbędny

Reguła jest prosta. Im wyższa precyzja Cię interesuje, tym bardziej potrzebujesz paska piersiowego:

Bezwzględnie tak, pasek piersiowy:

  • Test FTP, test progu mleczanowego, VO2max w terenie. Pomiary stref na podstawie tętna wymagają precyzji do 2–3 bpm.
  • HRV poranna (gotowość treningowa). HRV liczy się na milisekundach między uderzeniami, optyka tego po prostu nie zmierzy z dokładnością niezbędną do diagnostyki.
  • Interwały krótkie, szczególnie powyżej strefy 4. Opóźnienie odczytu w optyce sprawia, że dane są nieczytelne.
  • Pływanie, pasek HRM-Swim albo nic.

Wystarczy nadgarstek (Garmin, Apple Watch):

  • Treningi spokojne w strefie 1–2.
  • Ogólne monitorowanie dnia, kroki, sen.
  • Bieganie w komfortowych warunkach (płaski teren, stabilne tempo).

Złoty środek, pasek na ramię (Verity Sense):

  • Triathlon na zawodach, pas piersiowy bywa nieprzyjemny pod kombinezonem, a Verity zakładasz na bicepsie pod trisuit.
  • Trening rowerowy w pozycji aero, gdzie nadgarstek odlatuje pod kątem na lemondkach.

Polskie ceny: ile zapłacisz

Orientacyjnie (aktualnie u polskich dystrybutorów, maj 2026):

  • Polar H10 (pasek piersiowy): ok. 320–400 PLN
  • Garmin HRM-Pro Plus: ok. 420–500 PLN
  • Polar Verity Sense (ramię): ok. 350–410 PLN
  • COROS HRM: ok. 350–430 PLN

Najlepsza inwestycja dla zaawansowanego amatora: Garmin HRM-Pro Plus, pasek piersiowy z dynamiką biegu (kadencja, czas kontaktu z podłożem, oscylacja pionowa), pamięcią offline do 18 godzin treningu (najważniejsze na basenie) i dwustronną komunikacją Bluetooth + ANT+. Około 100 PLN różnicy względem H10 zwraca się funkcjonalnością.

Werdykt: trzy poziomy zaangażowania

Jeśli zaczynasz triathlon: kup Polar H10 (ok. 330 PLN). Tańszy nie znaczy gorszy w mierzeniu, to ten sam czujnik, co u zawodowców. Brakuje tylko dynamiki biegu i pamięci pływackiej.

Jeśli ścigasz się na 70.3 lub IRONMAN: Garmin HRM-Pro Plus + dobra optyka na nadgarstku (Forerunner 970, Fenix 8). Pasek na zawodach, optyka do codziennego monitorowania.

Jeśli nie znosisz paska piersiowego: Polar Verity Sense na bicepsie. W terenie dorównuje paskowi piersiowemu, a do interwałów i HRV starczy (z pewnym marginesem błędu w bardzo wysokich tętnach).

Optyczny czujnik na nadgarstku to gadżet do liczenia kroków i monitorowania snu. Do treningu w strefach, nie wystarcza. Garmin to wie. Polar wie. Apple wie. Dlatego każdy z nich nadal sprzedaje paski piersiowe, nawet jeśli reklamuje, że zegarek wystarczy.