Holenderska marka znana z łyżew do jazdy szybkiej przenosi swoje doświadczenie aerodynamiczne na triathlon. Efekt: but rowerowy za 479 euro, który według producenta ma oszczędzać do 10 watów względem klasycznego obuwia.
Konstrukcja rodem z toru łyżwiarskiego
Chronos Aero to but z jednoczęściową skorupą monocoque z 100% włókna węglowego. Zapięcie to system Freelock, czyli pokrętło schowane pod gładką osłoną na suwak. Ma to ograniczać turbulencje, które generują rzepy i sznurówki.
But waży 280 gramów w rozmiarze 42, czyli niewiele jak na pełną skorupę węglową. Dostępny jest w rozmiarach od EU36 do EU49, w trzech kolorach (biały, czarny, niebieski), choć producent zastrzega ograniczoną dostępność części kombinacji rozmiar-kolor.
Dopasowanie: do piekarnika
Skorupa jest termoformowalna. Cádomotus zaleca podgrzanie buta i dopasowanie go do stopy w domu, podobnie jak przy butach narciarskich. Wyściółka i wierzch są z mikrofibry. Mocowanie do pedału działa na standardowym systemie 3-bolt, wysokość stack to 6 mm na styku but-blok.
10 watów z tunelu, ale bez niezależnej weryfikacji
Producent podaje oszczędność do 10 watów z testów w tunelu aerodynamicznym. Chronos Aero to model flagowy. Tańszy Chronos 4E ma podobny krój cholewki, ale płaską podeszwę i szerszy kopyt zamiast pełnej skorupy, więc zysk aero jest tam mniejszy. Nie znaleźliśmy niezależnego pomiaru tej liczby na drodze, więc traktuj ją jak deklarację producenta, nie zmierzony fakt.
Dla kogo
Dla zawodników, którzy już wycisnęli oszczędności z kasku i kombinezonu i szukają kolejnych watów w wyścigu z zegarem. Przy 479 euro to wydatek porównywalny z niejednym kołem aero. Ma sens, jeśli liczysz sekundy na długim dystansie, mniej na sprincie.
Zdjęcie: materiały producenta (Cádomotus).