Mistrzostwa Europy na dystansie sprinterskim wróciły do Polski, a Roksana Słupek wygrała je przed własną publicznością. Do tego wyścig mężczyzn, w którym całe podium zmieściło się w siedmiu sekundach.

Elbląg gościł imprezę przez dwa dni: 31 lipca sprinty indywidualne, 1 sierpnia sztafety mieszane. Na starcie stanęło około 300 zawodników z ponad 30 krajów w kategoriach Elite, U23 i Junior. Strefa zawodów: Stare Miasto.

Słupek: „To był jeden z najtrudniejszych wyścigów w moim życiu”

W wyścigu kobiet Elite/U23 wystartowało 65 zawodniczek, metę zobaczyły 62. Słupek rozstrzygnęła sprawę na biegu i przecięła linię mety w 1:00:31.

Za nią dwie Francuzki. Ambre Grasset, 1:00:46, czyli 15 sekund straty, i tytuł mistrzyni Europy U23. Léa Houart, 1:00:47, sekundę za koleżanką z reprezentacji.

Cały tekst mógłby się skończyć na tych czasach, gdyby nie to, co Słupek powiedziała po mecie.

„Myślę, że to w ogóle nie był mój dzień. Cierpiałam podczas pływania, jeżdżenia i biegania. Poza tym miałam bardzo wysokie oczekiwania wobec siebie. Nie mam zbyt wielu okazji, żeby występować przed polską publiczność, więc zależało mi na tym, aby zwyciężyć.”

Do tego dorzuciła, że powiedziała trenerowi, iż czuje się „jak przed Igrzyskami Olimpijskimi”. A na mecie czekał jej ojciec — to dopiero drugi wyścig córki, jaki widział na żywo.

Wygrana w dniu, o którym sama mówi, że nie był jej. To zwykle znak, że forma jest wyżej, niż wskazuje zegar.

Mężczyźni: całe podium w siedmiu sekundach

Tutaj było ciasno do samego końca. Wystartowało 78 zawodników, ukończyło 65.

Wygrał Francuz Milan Lariviere, 54:20. Brytyjczyk Michael Gar stracił 5 sekund (54:25). Węgier Zalán Hóbordołożył kolejne dwie (54:27).

Siedem sekund między złotem a brązem po 750 m pływania, 20 km na rowerze i 5 km biegu. Tak wygląda sprint, w którym nikt nie odjeżdża na rowerze i wszystko idzie do rozstrzygnięcia na piątce.

Najlepszy z Polaków, Michał Oliwa, 8. miejsce, 54:41. Do brązu zabrakło mu 14 sekund. W kontekście tego, jak zbita była czołówka, to naprawdę blisko.

Dalej:

  • Maciej Bruździak — 21. miejsce, 55:18
  • Kamil Kulik — 23. miejsce, 55:20
  • Kuba Gajda — 31. miejsce, 55:45

Cała czwórka zmieściła się w 85 sekundach od zwycięzcy. Na sprincie to nie jest przepaść.

Sztafety: Węgrzy potwierdzili formę

Drugiego dnia ścigały się sztafety mieszane, juniorzy o 9:00, Elite/U23 o 12:30. Format standardowy: cztery osoby, dwie kobiety i dwóch mężczyzn, każde na skróconym dystansie.

W kategorii Elite/U23 wygrały Węgry, przed Hiszpanią i Niemcami. Trzy tygodnie wcześniej Węgrzy byli drudzy na mistrzostwach świata sztafet w Hamburgu, więc w Elblągu po prostu podtrzymali formę.

Miejsca polskiej sztafety nie udało mi się na razie potwierdzić w dostępnych źródłach — oficjalna tabela nie została jeszcze opublikowana w formie tekstowej. Uzupełnię, gdy się pojawi.

Mistrzostwa Europy w Elblągu

Elbląg świetnie ugościł imprezę tej rangi i strefa zawodów w Starym Mieście robiła robotę, kibic stał kilka metrów od czołówki kontynentu.