Deszcz, kostka brukowa i podwójne cyfry DNF-ów. Ostatni przystanek World Triathlon Championship Series przed finałem w Pontevedrze rozstrzygnął się w warunkach, które wywróciły stawkę do góry nogami.
Kobiety: koniec trzyletniej suszy
Georgia Taylor-Brown wygrała w Karlowych Warach z czasem 2:03:05. To jej pierwsze zwycięstwo w WTCS od ponad trzech lat. Brytyjka zbudowała przewagę na rowerze, uciekając grupie pościgowej po mokrych, technicznych odcinkach.
Za nią, 36 sekund później, finiszowała Amerykanka Taylor Spivey (2:03:41). Brąz wywalczyła broniąca tytułu mistrzyni świata Niemka Lisa Tertsch (2:04:33), która odrabiała straty na ostatniej pętli biegu. Czwarta była reprezentująca Luksemburg Jeanne Lehair, ze stratą 2:01.
Mężczyźni: Coninx trzyma Yee na dystans
Francuz Dorian Coninx wygrał w 1:50:50, zaledwie 10 sekund przed olimpijskim mistrzem Alexem Yee (1:51:00). Brytyjczyk przebiegł dziesiątkę w 29:16, najszybciej w stawce, ale zabrakło mu metrów. To był najbliższy finisz sezonu na tym poziomie rywalizacji.
Trzeci był Austriak Tjebbe Kaindl (1:51:07), po raz pierwszy na podium WTCS.
Deszcz i kostka brukowa zrobiły selekcję
Wcześniejsze opady rozmiękczyły techniczne, brukowane odcinki trasy rowerowej. Efekt: seria upadków i dwucyfrowa liczba niedokończonych wyścigów, znacznie więcej niż w typowym etapie serii.
Co to znaczy przed Pontevedrą
To był ostatni test przed finałem WTCS w Pontevedrze. Tam rozstrzygną się tytuły mistrzowskie, a zapowiedź tego startu opisaliśmy w tekście WTCS Karlovy Vary: ostatni test przed finałem. Taylor-Brown wraca do formy w idealnym momencie. Coninx pokazał, że potrafi wygrywać w bezpośrednim starciu z Yee, nie tylko na dystans.
Zdjęcie: Dorian Coninx podczas finału WTCS w Pontevedrze w 2023 roku, fot. Théo Gomez, Wikimedia Commons, licencja CC BY-SA 4.0.