13 września w Czechach rozegra się ostatnia runda regularnego sezonu World Triathlon Championship Series. Potem zostaje już tylko finał w hiszpańskiej Pontevedrze, 23-27 września. Karlovy Vary uchodzi za najtrudniejszą trasę w cyklu, a stawka jest wyjątkowo wysoka: część czołówki gra o ostatnie punkty, część woli oszczędzić nogi na finał.

Kobiety: Beaugrand jedzie oba starty

Od 2012 roku tylko dwie zawodniczki wygrały ostatnią rundę sezonu przed finałem i skończyły rok z tytułem mistrzyni świata: Flora Duffy i Vicky Holland. Statystyka podpowiada więc, że walcząc o koronę, lepiej Karlovy Vary odpuścić.

Mistrzyni olimpijska Cassandre Beaugrand postanowiła tę historię zignorować. Wygrała rundę w Weihai, czwarty raz w czwartym starcie sezonu, i objęła prowadzenie w klasyfikacji. Teraz jedzie też do Czech, gdzie będzie jedyną reprezentantką Francji, a trasę pozna po raz pierwszy. Sądząc po jej występie na wymagającym profilem WTCS Alghero, strome podjazdy nie powinny jej zaskoczyć.

Naprzeciw stają broniąca tytułu Beth Potter, mistrzyni świata z 2023 roku, i Lisa Tertsch, mistrzyni z 2025. Obie wracają na trasę, na której rok wcześniej stawały na podium, odpowiednio po złoto i brąz.

Cała trójka jest uwikłana w osobliwy wzorzec ostatnich sezonów. Gdy tytuł brała Potter w 2024 roku, ostatnią rundę wygrywała Beaugrand. Gdy rok później mistrzynią została Beaugrand, ostatnią rundę w Weihai wygrała Tertsch. Jeśli schemat się powtórzy, w Karlovy Vary wygra ktoś inny niż faworytka do tytułu.

Za plecami liderek czeka silna reprezentacja Niemiec z Laurą Lindemann, Anniką Koch i Tanją Neubert oraz Wielka Brytania z Kate Waugh i Georgią Taylor-Brown.

Warto obserwować Zuzanę Michalickovą ze Słowacji. Na początku sierpnia wygrała World Cup w Rio, tydzień później była piąta w Asunción. Jej najlepszy wynik w WTCS to jak dotąd 19. miejsce z Quiberon w czerwcu, ale formę ma rosnącą.

Mężczyźni: Vilaça broni prowadzenia, Hauser pauzuje

Po stronie mężczyzn układ jest odwrotny. Broniący tytułu mistrza świata Matt Hauser postawił wszystko na Weihai i do Czech nie przyjedzie. Ta gra mu się nie opłaciła: Australijczyk upadł na rowerze i skończył wyścig dziesiąty, ponad minutę za zwycięzcą.

Lider klasyfikacji Vasco Vilaça startuje w Karlovy Vary i ma szansę na trzecie zwycięstwo w sezonie. Portugalczyk pojechałby wtedy do Pontevedry z solidną przewagą. Na drodze stanie mu Dorian Coninx, który pokonał go w Quiberon, oraz wracający po latach Léo Bergere, mistrz świata z 2022 roku.

Kandydatem do niespodzianki jest Miguel Hidalgo, zeszłoroczny wicemistrz na tej trasie. Brazylijczyk przyjeżdża bez kolegów z reprezentacji, za to w formie.

Niemiecki zespół prowadzi zeszłoroczny zwycięzca Henry Graf, choć jego forma budzi pytania. Wycofał się z WTCS Londyn i pominął mistrzostwa Niemiec. Do gry wchodzą za to debiutanci Justus Töpper i Benedikt Bettin, świeżo upieczony akademicki mistrz świata z Nyonu.

Brytyjską flagę niesie Alex Yee, najszybszy triathlonista świata na dziesiątce w tym roku z czasem 29:08. On również debiutuje na tej trasie. Zmierzy się z rodakiem Oliverem Conwayem, mistrzem świata U23, który ma drugi najszybszy bieg sezonu w serii, 29:36.

Dlaczego to ważne dla polskiego kibica

Karlovy Vary to ostatni test przed finałem, który rozstrzygnie tytuły mistrzowskie i miejsca w rankingu olimpijskim na Los Angeles 2028.

Dla amatorów śledzących serię to również ostatnia okazja, żeby zobaczyć światową czołówkę na dystansie olimpijskim przed przerwą zimową. Kolejny sezon WTCS ruszy dopiero wiosną. Transmisja obu wyścigów w sobotę 13 września na TriathlonLive.io.