Factor ONE wygląda jak rower, który ktoś zaprojektował, żeby sprawdzić, gdzie kończą się przepisy. Wysunięty do przodu widelec typu bayonet, kanałowana osłona pod główką ramy i kokpit w kształcie litery V. Producent nazywa go najszybszym rowerem szosowym dopuszczonym przez UCI.

Skąd ten kształt

Zmiana przepisów UCI dotyczących strefy wokół widelca dała producentom trochę swobody. Większość marek wykorzystała ją na drobne korekty, a Factor przebudował cały przód roweru.

Problem, który próbowali rozwiązać, jest konkretny. Obracające się przednie koło wyrzuca powietrze w górę i na boki. Ten chaotyczny strumień uderza potem w resztę roweru i w nogi zawodnika. Szersze, wysunięte nogi widelca oraz osłona pod główką mają go uporządkować, zanim narobi szkód.

Liczby producenta

Factor deklaruje, że ONE jest o 22 procent szybszy od Specialized Tarmac SL8 i o 8 procent szybszy od własnego Ostro VAM 2.0. To dane z tunelu udostępnione przez producenta, nie z niezależnego testu, więc traktujmy je jak materiał marketingowy.

Ciekawsza od samej liczby jest charakterystyka. Przewaga ma się utrzymywać powyżej 15 stopni kąta natarcia, czyli tam, gdzie opór konkurencyjnych konstrukcji gwałtownie rośnie. To znaczy więcej niż wynik przy zerowym kącie. W bocznym wietrze rower prawie nigdy nie jedzie idealnie w strumień.

Masa i cena

  • Rama: 900 g w rozmiarze 54
  • Widelec: 540 g
  • Kompletny rower: 7,54 kg w rozmiarze 54
  • Cena: od 10 899 funtów za kompletny rower

Siedem i pół kilograma to sporo jak na rower za te pieniądze. W konstrukcji aero masa jest jednak świadomym kompromisem, bo przy prędkościach, dla których ten rower powstał, opór powietrza kosztuje więcej niż pół kilograma.

Co z tego dla triathlonisty

W triathlonie bez draftingu przepisy UCI nie obowiązują, więc rower czasowy z lemondkami zawsze będzie szybszy od najbardziej aerodynamicznej szosy. Jeśli ścigasz się na dystansie 70.3 albo pełnym, to jest rozstrzygające.

Rzecz robi się ciekawa tam, gdzie ściga się na szosie, czyli w zawodach z draftingiem i na dystansie sprinterskim. Stabilność oporu przy dużym kącie natarcia ma tam realne znaczenie.

Praktyczny wniosek dla reszty jest tańszy. Zanim zaczniesz liczyć procenty z tunelu, sprawdź własną pozycję, bo to ona odpowiada za większość oporu. Rozpisaliśmy to w tekście o bikefittingu.