Coraz więcej amatorów łączy dwie rzeczy naraz: zastrzyk z semaglutydem raz w tygodniu i plan treningowy na 70.3. Na papierze wygląda to jak skrót do lżejszej sylwetki i szybszych czasów. Fizjologia jest bardziej skomplikowana.
Chudniesz, ale nie tylko z tłuszczu
Leki z grupy GLP-1 (semaglutyd, a w połączeniu z GIP także tirzepatyd) potrafią obniżyć masę ciała o 15 do 20%. Problem w tym, co dokładnie znika. Przegląd zespołu z University of Virginia (Liu i wsp., Journal of Clinical Endocrinology and Metabolism, 2025) podaje, że około 25 do 40% utraconej masy to masa beztłuszczowa, czyli w dużej części mięśnie. Autorzy zaznaczają, że utrata masy beztłuszczowej zdarza się też przy samej diecie redukcyjnej, ale skala przy tych lekach jest wyraźnie większa niż naturalny spadek z wiekiem.
Ten sam przegląd zwraca uwagę na drugą rzecz: badania kliniczne nie pokazały, żeby leki GLP-1 poprawiały wydolność krążeniowo-oddechową. Waga spada, a VO2max nie rośnie. Mówiąc prościej: ubyło kilogramów, ale silnik się nie powiększył.
Sama oś GLP-1 ma związek z wytrzymałością. W badaniu na myszach (Wu i wsp., 2022) podniesienie poziomu GLP-1 poprawiło wytrzymałość zwierząt i przebudowę mięśni. To jednak model zwierzęcy, a nie człowiek biorący lek hamujący apetyt w trakcie przygotowań do triathlonu. Jednego nie da się przełożyć wprost na drugie.
Na co uważać w treningu
Niedojadanie. Leki GLP-1 mocno tłumią apetyt, więc łatwo wpaść w przewlekły deficyt energii. Przy dużej objętości treningowej to prosta droga do RED-S: spadku formy, zaburzeń hormonalnych i gorszej regeneracji.
Płyny. Leki spowalniają opróżnianie żołądka, a wiele osób zauważa, że mniej chce im się pić. Na długim treningu w upale pij według planu, a nie według pragnienia.
Żołądek. Nudności, wzdęcia, refluks i zaparcia to częste działania niepożądane. Na zawodach, gdzie żołądek i tak pracuje na granicy tolerancji, żywienie może po prostu nie zadziałać.
Cukier. Same leki GLP-1 rzadko powodują niedocukrzenie, bo pobudzają wydzielanie insuliny tylko przy podwyższonej glukozie. Ryzyko rośnie przy łączeniu z insuliną albo pochodnymi sulfonylomocznika oraz przy długim wysiłku na pusty żołądek, gdy i tak jesz mniej niż zwykle.
Co na to WADA
Światowa Agencja Antydopingowa objęła semaglutyd programem monitorowania w 2024 roku, a od 2026 roku monitoruje też tirzepatyd. To nie jest zakaz, tylko zbieranie danych o tym, jak sportowcy używają tych leków. 10 września 2026 komitet wykonawczy WADA zdecydował, że leki GLP-1 nie trafią na listę substancji zakazanych na 2027 rok. Pozostają w programie monitorowania.
Jeśli już bierzesz lek
Jeśli lek przepisał Ci lekarz z powodów zdrowotnych, to nie jest powód, żeby rezygnować z treningu. To powód, żeby zmienić podejście do trzech rzeczy: białka (więcej niż zwykle, żeby ograniczyć utratę mięśni), płynów (pij według planu) i długich jednostek na czczo (ostrożnie, dopóki nie sprawdzisz, jak organizm reaguje). Plan treningowy omów z lekarzem prowadzącym tak samo poważnie jak badania przed pierwszym IRONMANEM.