Cztery lata regularnych aktualizacji i koniec. Hammerhead ogłosił, że Karoo 2 dostanie tylko jedną, ostatnią łatkę oprogramowania na początku 2026 roku. Potem znika z listy wspieranych urządzeń. Licznik dalej będzie działał, nawigacja, mapy i pomiary nie znikną. Nowe funkcje już się na nim nie pojawią.

Co się kończy, a co zostaje

Aktualizacje Karoo OS trafiały do użytkowników co pięć-sześć tygodni i od lat były wizytówką marki. Hammerhead reklamował się jako firma, która nie porzuca sprzętu. Koniec wsparcia dla Karoo 2 łamie tę obietnicę. Część właścicieli reaguje frustracją: na forum producenta pojawiają się głosy o przesiadce na konkurencję, a nie na nowszy model tej samej marki. Sam sprzęt nie przestaje działać. Traci tylko perspektywę rozwoju.

Hammerhead prowadził dla właścicieli Karoo 1 i 2 program przesiadki na Karoo 3 z 30-procentową zniżką. Zgłoszenia przyjmował jednak tylko do 31 marca 2026 roku. Dziś ta furtka jest już zamknięta.

Karoo OS 3.0 i co dostajesz w trójce

Najnowsza wersja oprogramowania, Karoo OS 3.0, trafiła do Karoo 3 w lutym 2026 roku. Częściowo, tam gdzie pozwala na to sprzęt, dostał ją także starszy Karoo 2.

Sam Karoo 3 to komputer z ekranem dotykowym 3,2 cala (480×800 px, szkło Gorilla Glass) i wodoszczelnością IP67. W środku pracuje czterordzeniowy procesor, 4 GB RAM i 64 GB pamięci na mapy oraz plany treningowe. Bateria o pojemności 2600 mAh daje do 15 godzin pracy. Ładowanie do 30% zajmuje pół godziny, pełne poniżej 2,5 godziny. Waga to 118 g.

Recenzenci (DC Rainmaker, Cycling Archives) chwalą Karoo 3 przede wszystkim za mapowanie i nawigację. To jeden z niewielu liczników, który realnie konkuruje pod tym względem z Garminem Edge 1050. Przy tym kosztuje mniej.

Cena

W USA Karoo 3 kosztuje 474,99 USD, w Europie 499 EUR, w Wielkiej Brytanii 429 GBP. W polskich sklepach rowerowych (CentrumRowerowe, VeloPoint i inne) ceny wahają się w przedziale ok. 1700–2100 PLN, zależnie od promocji.

Dla kogo ma sens

Jeśli masz Karoo 2 i jesteś zadowolony z tego, co robi dziś, nic nie musisz robić. Licznik nie przestanie działać z dnia na dzień. Przesiadka ma sens w dwóch sytuacjach. Pierwsza to taka, że zależy Ci na dalszym rozwoju oprogramowania. Druga, że dopiero wybierasz pierwszy komputer rowerowy, a priorytetem jest jakość map. To wciąż jedna z mocniejszych stron tego ekosystemu na tle Garmina i Wahoo.