Gdynia znów pokazała, dlaczego jest jednym z najmocniejszych punktów na polskiej mapie triathlonu. W sobotę 19 lipca 2026 na trasie IRONMAN 70.3 Gdynia padł wynik, na który miejscowi kibice czekali od lat. Agnieszka Gadomska wygrała u siebie, a w rywalizacji mężczyzn Niemiec Maximilian Sperl rozjechał stawkę na etapie rowerowym i nie oddał prowadzenia do mety.
Gadomska najlepsza wśród kobiet
Rywalizację kobiet wygrała Agnieszka Gadomska z czasem 4:15:42. Drugie miejsce zajęła Mimi Carlton (4:18:23), a podium uzupełniła Rikke Bjerg (4:21:23). Polka objęła prowadzenie na biegu, już w pierwszym kilometrze zbudowała przewagę, i nie oddała go do mety. Ponad dwie i pół minuty zapasu na dystansie 70.3 to nie przypadek.
Zwycięstwo Polki na polskiej ziemi ma tu podwójny ciężar. Gdyński półironman od lat przyciąga silną, międzynarodową obsadę. Wygrana w tym towarzystwie to nie lokalny sukces „przy okazji”, tylko realny wynik na tle zawodniczek z zagranicy.
Sperl: rower zrobił różnicę
U mężczyzn scenariusz był prosty do opisania i trudny do zatrzymania. Maximilian Sperl (Niemcy) wygrał z czasem 3:43:48, budując przewagę tam, gdzie robi się to najskuteczniej, na rowerze. Solidny split rowerowy dał mu bufor, którego rywale nie odrobili w biegu.
Drugie miejsce wywalczył Andrew Horsfall-Turner (3:47:23), a trzeci na metę wpadł Lars Lomholt (3:48:40). Różnica między pierwszym a drugim to ponad trzy i pół minuty. Na tym dystansie to przepaść, która mówi jasno: kto kontroluje etap rowerowy, ten dyktuje warunki.
Dlaczego Gdynia ma znaczenie
Dla polskiego amatora IRONMAN 70.3 Gdynia to więcej niż jedna z wielu imprez w kalendarzu. To okazja, żeby ścigać się na krajowej trasie w międzynarodowej obsadzie i zobaczyć z bliska, jak wygląda tempo czołówki. Wynik Gadomskiej pokazuje, że polska czołówka potrafi ograć zagraniczne zawodniczki na własnym terenie, a to najlepsza reklama, jakiej może sobie życzyć rodzimy triathlon.
Kompletne rozpiski split po split i pełną listę wyników age-group znajdziesz w oficjalnych rezultatach zawodów.