W niedzielę 30 sierpnia o 09:30 Jezioro Kierskie znowu zamieni się w start półdystansu. Organizator podał na konferencji otwierającej weekend, że w głównym wyścigu pojedzie 1574 zawodników, w tym 46 PRO, a meta po raz pierwszy w historii imprezy stanie wewnątrz Enea Stadionu.

Jezioro, na którym zaczął się polski triathlon

Pływanie rusza z Kiekrza, na Jeziorze Kierskim, tym samym akwenie, na którym 14 lipca 1984 roku rozegrano pierwsze zawody triathlonowe w Polsce. Wystartowało wtedy 137 osób, w tym trzy kobiety, na dystansie 1,5 km pływania, 50 km roweru i 20 km biegu, a woda miała 11 stopni, bez pianek, bo pianek jeszcze nie było. Wygrał Jan Olesiński, olimpijczyk z Moskwy i mistrz świata w pięcioboju nowoczesnym. To nie jest marketingowa laurka dopisana do folderu: Kiekrz naprawdę jest punktem zero polskiego triathlonu.

Dystanse standardowe dla 70.3: 1,9 km pływania, 90 km roweru, 21,1 km biegu. Limity czasowe organizator ustawił na 1:10 na pływanie, 5:30 łącznie na pływanie i rower oraz 8:30 na całość. Rower jest płaski i prowadzi w stronę miasta. Więc jeśli szukasz miejsca na życiówkę na półdystansie w Polsce, to jest to jeden z rozsądniejszych wyborów.

Meta na stadionie zmienia ostatni kilometr

Najważniejsza zmiana tegorocznej edycji: finisz i całe IRONMAN Village przeniosły się na Enea Stadion, a linia mety po raz pierwszy znajduje się w środku obiektu. Dla zawodnika oznacza to konkret, ostatnie metry biegniesz po murawie, z trybunami nad głową. A nie po asfalcie w strefie miejskiej.

Strefa zmian T2 też jest przy stadionie, T1 zostaje w Kiekrzu. W niedzielę kursują pociągi specjalne z Poznania Głównego do Kiekrza: 06:22 dla zawodników 5150 oraz 07:15 i 08:13 dla 70.3. Przyjezdni z autem: parking D przy Enea Stadionie w piątek i sobotę jest bezpłatny, w niedzielę kosztuje 15 zł za cały dzień.

Wyprzedane, w sześciu progach

Zapisy zamknęły się kompletem. Organizator sprzedawał miejsca w sześciu progach po 250 pakietów, od 310 do 400 EUR, i wszystkie sześć poszło z napisem SOLD OUT przy limicie 1500 miejsc.

Pula nagród dla zawodowców to 15 000 USD. Rozkład na miejsca 1–5 w każdej kategorii: 2500, 2000, 1500, 1000 i 500 USD. To nie są pieniądze, dla których przylatuje czołówka światowa, Poznań ma w klasyfikacji PTO status Bronze. Ale wystarczy, żeby ściągnąć solidną europejską stawkę.

Ważniejsze od kopert są sloty kwalifikacyjne na IRONMAN 70.3 World Championship 2027. Zwycięzca każdej kategorii wiekowej dostaje slot automatyczny, reszta miejsc trafia do Performance Pool i jest rozdzielana po wyścigu na podstawie czasów przeliczonych przez standard wiekowy. Warunek twardy: żeby odebrać slot, musisz stawić się osobiście na ceremonii roll-down.

Z zawodowców na liście startowej organizator wymienił Miłosza Sowińskiego i Agnieszkę Gadomską.

Co pokazał zeszły rok

Edycja 2025 (rozegrana 7 września) daje niezłą skalę odniesienia, bo trasa jest ta sama i równie płaska.

U mężczyzn wygrał Valdemar Solok w 3:33:50, i zrobił to w stylu, który na płaskiej trasie działa najlepiej: najszybsze pływanie (23:53) i najszybszy rower (1:54:03), a potem obrona na biegu. Vicente Hernandez przywiózł najszybszą „połówkę” dnia, 1:08:36, i zabrakło mu niecałych dwóch minut do zwycięstwa (3:35:42). Trzeci był Henry Räppo (3:36:05).

Polacy dowieźli mocne wyniki: Tomasz Szala szósty z czasem 3:40:28, Robert Wilkowiecki ósmy w 3:44:23.

U kobiet zwyciężyła Rebecca Anderbury w 4:03:58, druga była Franzi Hofmann (4:07:35), trzecia Agnieszka Gadomska (4:11:58), z najszybszym biegiem w stawce, 1:20:58. Gadomska wraca w tym roku na tę samą trasę i to jej bieg jest najciekawszą kartą polskiej stawki.

2025, TOP 3 mężczyznCzasRowerBieg
Valdemar Solok3:33:501:54:031:11:56
Vicente Hernandez3:35:421:58:381:08:36
Henry Räppo3:36:051:57:571:09:58
2025, TOP 3 kobietCzasRowerBieg
Rebecca Anderbury4:03:582:06:121:21:41
Franzi Hofmann4:07:352:10:301:23:41
Agnieszka Gadomska4:11:582:17:531:20:58

Jak rozegrać płaską trasę

Płaski rower to pułapka, w którą co roku wchodzi połowa stawki age group. Brak podjazdów oznacza brak naturalnych przerw w pracy, pedałujesz bez ustanku przez blisko dwie i pół godziny. A moc pełznie w górę, bo „przecież jest łatwo”. Efekt widać dopiero na dziesiątym kilometrze biegu.

Trzy rzeczy, które warto ustawić sobie przed startem:

Trzymaj moc pod kontrolą od pierwszego kilometra po T1, na płaskim najłatwiej przepalić pierwsze 20 km. Bo nogi są świeże, a pozycja aero nie boli. Pilnuj normalized power, nie chwilowych odczytów.

Pij więcej, niż podpowiada ci głowa. Płaska trasa oznacza stałą prędkość i stały nawiew. Więc pot odparowuje szybciej i łatwiej przegapić odwodnienie niż na trasie z podjazdami.

I ostatnie: pierwsze 3 km biegu rozegraj wolniej, niż chcesz. Meta na stadionie kusi, ale jest po 21 kilometrach, nie po trzech.