34 lata. 2 097 zawodników na szczycie w 2014 roku. Wiatr, wulkany i krajobrazy jak z Księżyca. 23 maja 2026 Club La Santa organizuje swój ostatni IRONMAN Lanzarote. Potem, koniec ery.

Ogłoszenie spadło 14 kwietnia: po 34 latach współpracy Club La Santa i IRONMAN rozstają się. Wyścig przetrwa, przynajmniej tak deklaruje IRONMAN, ale bez klubu, który go stworzył od zera w 1992 roku. W krótkim Flash Newsie odnotowaliśmy tę informację tydzień temu. Teraz mamy szerszą perspektywę.

Co dokładnie się zmieni po 2026

IRONMAN Lanzarote w sezonie 2026 odbywa się normalnie, 23 maja, z Playa Grande jako strefą startową, 180 km rowerem przez lawę i 42,2 km biegu wzdłuż wybrzeża. Club La Santa pozostaje tytularnym sponsorem i operatorem do końca tegorocznego sezonu.

Od 2027, IRONMAN sam. Organizacja potwierdza, że „trwają konstruktywne rozmowy z lokalnym rządem i odpowiednimi instytucjami na temat przyszłości wydarzenia”. Co to znaczy w praktyce? Nie wiadomo, kto przejmie bazę logistyczną, którą Club La Santa oferował przez trzy dekady: zakwaterowanie, transport, testy rowerów, catering przedstartowy.

Dla Ciebie jako potencjalnego startera oznacza to jedno: 2026 to ostatni rok, kiedy możesz przeżyć Lanzarote „jak zawsze”, z pełnym pakietem Club La Santa. Rejestracja na 2027 to skok w nieznane.

Dlaczego rozwód: dwanaście lat spadku

Cyfry mówią brutalnie. Szczyt uczestnictwa to 2014 — 2 097 zawodników. Po COVID-19 tylko raz (w 2022) liczba przekroczyła 1 000. Od 2023 roku, poniżej. IRONMAN 70.3 Lanzarote został całkowicie odwołany w 2023.

Tri-Today pisze o „coraz większych pęknięciach” w relacji organizatorów. Club La Santa inwestował w infrastrukturę (baseny, zakwaterowanie, tereny treningowe), IRONMAN, w globalny brand. Przy spadku uczestnictwa ekonomia przestała się spinać.

Lanzarote jako produkt, wiatr, wulkany, 2 551 metrów przewyższenia na rowerze, nadal jest niezrównany. Ale Tenerife, Mallorca i Hiszpania kontynentalna przyciągają triathlonistów łatwiejszymi, tańszymi wyjazdami. Lanzarote walczy o ten sam portfel, ale na trudniejszych warunkach.

Historia, którą kończysz czytać

IRONMAN Lanzarote wystartował w 1992 roku, jako najstarszy wyścig pod aktywną marką IRONMAN w Europie. Choć przed nim w Europie pojawił się IRONMAN w Roth (Niemcy), ten z czasem stał się Challenge Roth i utracił licencję M-dot. Lanzarote z marką IRONMAN przetrwało 34 edycje bez przerwy, i to czyni je europejską legendą tej serii.

Przez 34 lata przez Lanzarote przeszli praktycznie wszyscy europejscy triathlonowi bohaterowie. Normann Stadler, Timo Bracht, Lucy Charles-Barclay, każdy z nich wspominał Lanzarote jako jedną z najtwardszych szkół zawodowego triathlonu.

Jedyna statystyka, która opiera się krzywej spadku uczestnictwa: satysfakcja finisherów. IRONMAN Lanzarote konsekwentnie plasuje się w pierwszej trójce najwyżej ocenianych europejskich wyścigów w ankietach potreningowych IRONMAN. Jeśli dotrzesz na metę, pamiętasz to do końca życia.

Czy powinieneś startować 23 maja 2026

Krótka odpowiedź: tak, jeśli spełniasz trzy warunki.

Pierwszy, masz co najmniej dwa sezony IRONMANowe za sobą. Lanzarote to nie miejsce na debiut. Profil rowerowy (2 551 m przewyższenia, potwierdzone dane z oficjalnego opisu trasy) i typowe prędkości wiatru 30–50 km/h zjadają niedoświadczonych zawodników. Jeśli Twój najlepszy IRONMAN to 12:30 w Malaga albo Hamburgu, tu celuj realistycznie w 13:30–14:30.

Drugi, masz przygotowanie wiatrowo-wzgórzowe. Trenażer Zwift w górach to minimum. Lepsze, wyjazd na Teneryfę albo w Góry Kaczawskie, z akcentami 4–5 godzin w aerobarach przy prędkościach 25–28 km/h.

Trzeci, budżet. Wejściówka, lot, zakwaterowanie w Club La Santa, transport rowerów. Szacunkowa kwota na zawody w Lanzarote to 12 000–18 000 PLN dla startera z Polski (w towarzystwie), plus opłata rejestracyjna, sprawdź aktualne ceny bezpośrednio na clublasanta.com/events/ironman-lanzarote.

Alternatywy: gdzie pojechać zamiast Lanzarote

Jeśli nie zdążysz się zarejestrować albo odpuścisz ostatnią edycję Club La Santa, europejska mapa 2026 oferuje kilka sensownych alternatyw:

IRONMAN Hamburg (1 czerwca 2026), płaski, szybki, logistycznie łatwy z Polski. Odwrotność Lanzarote.

IRONMAN Tallinn (2 sierpnia 2026), młoda impreza, atrakcyjny kalendarz dla polskich startujących, konkurencyjne ceny.

IRONMAN Italy Emilia Romagna (20 września 2026), płaski, szybki, ciepły, ale bez „lanzarockiego” charakteru wulkanicznego.

IRONMAN Barcelona (4 października 2026), najbliższy duch Lanzarote w skali wyjazdu, ale na płaskiej trasie.

Żaden z tych wyścigów nie da ci tego, co Lanzarote: wiatru, który próbuje cię zdmuchnąć z roweru, i widoku wulkanów w trakcie biegu. To końcowa szansa.

Werdykt: jechać teraz albo żałować

IRONMAN Lanzarote 2026 to nie zwykły wyścig. To ostatnia pełna edycja pod marką, która zbudowała ten mityczny status. Od 2027 roku Lanzarote wciąż będzie, ale jako „inny” IRONMAN, bez infrastruktury Club La Santa, z nieznaną jakością logistyki.

Jeśli zawsze miałeś Lanzarote na liście marzeń, 2026 jest ostatnim rokiem, żeby odhaczyć go „jak legenda chciała”. Rejestracja otwarta, aktualne ceny i dostępność sprawdzisz na clublasanta.com/events/ironman-lanzarote.

Jeśli czekałeś na „lepszy moment”, już go nie będzie. Ostatnie takie Lanzarote w sobotę 23 maja 2026.