Szare niebo, ulewa i brak wschodu słońca nad North Beach w Tenby. 13 września wystartował tu jeden z najtrudniejszych IRONMAN-ów w Europie. Pełen dystans, a na dwupętlowej trasie rowerowej ponad dwa tysiące metrów przewyższenia.

Mężczyźni: Goesch bije się do końca

Fin Henrik Goesch wygrał z czasem 8:31:31. To jego pierwsze zwycięstwo na pełnym dystansie, po kilku trzecich miejscach w karierze. Za nim finiszowali Belg Michiel Stockman (8:33:49) i Mitch Wismans (8:34:43). Pierwszą trójkę dzieliły niewiele ponad trzy minuty po ośmiu godzinach ścigania.

Kobiety: Bartlett wygrywa drugi raz

Brytyjka Nikki Bartlett wygrała w 9:45:37 i sięgnęła po tytuł w Tenby po raz drugi. Podium uzupełniły Diede Diederiks (10:07:15) i Lea Riccoboni (10:14:08).

Trasa, która nie wybacza

Pływanie to 3,8 km w dwóch pętlach w morzu, potem 180 km roweru w dwóch pętlach po pagórkowatym Pembrokeshire i maraton w czterech pętlach po Tenby. Do tego deszcz przez cały dzień.

Kibice na trasie IRONMAN Wales
Kibice na trasie IRONMAN Wales. Fot. David Dixon, Wikimedia Commons, CC BY-SA 2.0

Tenby żyje wyścigiem

Kibice na Heartbreak Hill w Saundersfoot ustawili się jak na etapie Tour de France, przebrania, tamburyny, doping non-stop mimo deszczu. To właśnie ten klimat sprawia, że Wales od lat wymieniany jest jako jeden z najbardziej atmosferycznych startów IRONMAN w kalendarzu.

Zdjęcia: IRONMAN Wales w Tenby, fot. David Dixon, Wikimedia Commons, licencja CC BY-SA 2.0.