Tydzień po Copacabanie karawana World Triathlon Cup wylądowała w Paragwaju. Asunción, debiutant w kalendarzu, doczekało się pierwszego pucharu świata w historii kraju. Od razu dostarczyło emocji do ostatnich metrów.
Mężczyźni: McCullough kończy powrót zwycięstwem
Dylan McCullough pokonał dystans olimpijski w Asunción w 1:42:41. Drugiego na mecie Niemca Justusa Töppera wyprzedził o 9 sekund, a trzeci Australijczyk Toby Powers stracił do zwycięzcy 34 sekundy. Dla Powersa, medalisty mistrzostw świata juniorów z 2022 roku, było to pierwsze podium pucharu świata.
Dla triathlonisty z Auckland to coś więcej niż kolejny medal. Kontuzja zabrała mu cały sezon 2025, a tydzień wcześniej w Rio był drugi. W Asunción wrócił na najwyższy stopień podium po raz pierwszy od kontuzji.
McCullough ma w dorobku złoto Igrzysk Olimpijskich Młodzieży 2018 w Buenos Aires, gdzie zdobył pierwszy medal Nowej Zelandii tamtych igrzysk.
Polski akcent w czołówce mężczyzn: Kuba Gajda dojechał na ósmym miejscu.
Kobiety: Orie wygrywa, ale to Rio wracało na trasę
W wyścigu kobiet triumfowała Amerykanka Danielle Orie w czasie 1:56:04. To jej pierwsze zwycięstwo w pucharze świata.
Drugie miejsce, zaledwie 8 sekund za nią, zajęła Włoszka Angelica Prestia, a podium zamknęła jej rodaczka Beatrice Mallozzi, tracąca 17 sekund. Czwarta była Słowenka Tjaša Vrtačič, piąta Słowaczka Zuzana Michaličková.
Orie to była biegaczka NCAA z University of Wisconsin. Pierwszy medal pucharu świata zdobyła w Saidii w 2025 roku, w zaledwie trzecim starcie w karierze na tym poziomie.
Prawdziwą historią przed startem był rewanż z Copacabany. Tydzień wcześniej w Rio wygrała właśnie Michaličková, zdobywając pierwszy w historii medal pucharu świata dla słowackiej triathlonistki. Trzecia była wtedy Mallozzi.
W Asunción role się odwróciły. Michaličková spadła na piąte miejsce, a Mallozzi awansowała na podium, tym razem na zupełnie innej trasie: z plaży w Rio na jezioro w Paragwaju.
Nowa trasa, ten sam bezwzględny format
Debiut Asunción oznaczał, że nikt nie znał trasy z wcześniejszych startów. Pływanie to dwa okrążenia po 750 m w jeziorze, ze startu z pomostu. Rower to sześć płaskich pętli, łącznie 40 km, czyli trasa premiująca jazdę w dużej grupie, a nie ucieczki na podjazdach. Bieg zamykają cztery okrążenia po 2,35 km plus ostatnie 600 m, dające pełne 10 km.
Płaski, szybki profil oznaczał, że o wyniku decydowało pozycjonowanie i prędkość finiszowa, a nie różnice wysokościowe. Stąd tak duże znaczenie miała forma z Rio. Kto biegł mocno tydzień wcześniej, przyjeżdżał do Paragwaju z realnym atutem.
Czwarte miejsce Vrtačič to jej najlepszy wynik w pucharze świata. Słowenka jeździ w programie rozwojowym Team World Triathlon, który wspiera zawodniczki z federacji spoza czołówki światowej na drodze do Los Angeles 2028.