Tyler Mislawchuk wygrał u siebie, w Toronto, najszybszym biegiem dnia. Zuzana Michaličková zrobiła to samo u kobiet i jako jedyna zmieściła się pod godzinę. W niedzielę 26 lipca Supertri rozdało ostatnie bilety na finał sezonu w Jersey, wart 800 000 USD.

Mislawchuk rozbija stawkę na ostatnich 5 km

Toronto było trzecią i ostatnią rundą sezonu regularnego inauguracyjnego Supertri Pro Series, po Austin i Blenheim Palace. Format: sprint draft-legal, czyli 750 m pływania, 20 km roweru i 5 km biegu. W takich zawodach dobre pływanie i mocna jazda zwykle nie wystarczają, bo grupa i tak dojeżdża razem. Tak było i tym razem. Czołówka dotarła do drugiej strefy zmian w kilkuosobowym pakiecie, praktycznie bez różnic czasowych.

Rozstrzygnął bieg. Mislawchuk pokonał 5 km w 13:12, najszybciej w polu mężczyzn, i odjechał rywalom na finiszu. Metę minął w 51:27, 21 sekund przed Brytyjczykiem Solomonem Okrafo-Smartem (51:48). Trzeci był Francuz Nathan Grayel (52:05), czwarty jego rodak Nathan Lessmann (52:12).

Piąte miejsce zajął Jonny Brownlee (52:17), trzykrotny medalista olimpijski. Do Toronto przyjechał kilka tygodni po swoim rekordzie „Weekend Warrior” na Supertri Blenheim Palace. Ukończył tam 10 triathlonów sprinterskich w jeden weekend. Piątka tuż po takim obciążeniu mówi sporo o jego formie.

MiejsceZawodnikKrajCzas
1Tyler MislawchukCAN51:27
2Solomon Okrafo-SmartGBR51:48
3Nathan GrayelFRA52:05
4Nathan LessmannFRA52:12
5Jonny BrownleeGBR52:17
6Tayler ReidNZL52:25
7Darcy WilliamsAUS52:30
8Léandre BinetteCAN52:35
9Cole JamiesonUSA53:07
10Oliver TurnerGBR53:43

Michaličková zamyka najbardziej równą kampanię sezonu

U kobiet scenariusz był ten sam i o wszystkim zdecydował bieg. Zuzana Michaličková pokonała 5 km w 15:52, najszybciej w stawce, i systematycznie odjeżdżała rywalkom. Metę minęła w 59:34, jako jedyna zawodniczka pod godzinę.

To był jej trzeci start w tym sezonie Supertri Pro Series i zdecydowanie najlepszy. Wcześniej zajęła 3. miejsce w Austin i 7. na Blenheim Palace, więc krzywa formy szła w górę z rundy na rundę. Druga na mecie była Amerykanka Annie Fuller (1:00:40), trzecia, ku radości kanadyjskich kibiców, Kira Gupta-Baltazar (1:01:02).

MiejsceZawodniczkaKrajCzas
1Zuzana MichaličkováSVK59:34
2Annie FullerUSA1:00:40
3Kira Gupta-BaltazarCAN1:01:02
4Mackenzie McConaghaUSA1:01:29
5Dominika JamnickyCAN1:02:05
6Sophie CoulombeCAN1:02:07
7Jeanne GadboisCAN1:02:35
8Chelsea WebberUSA1:02:55
9Maëlly LamontagneCAN1:03:23
10Anabelle SaindonCAN1:03:31

Ostatnie bilety do Jersey rozdane

Do finału awansuje trójka z każdej płci na rundę. Mislawchuk i Michaličková mieli już kwalifikację z wcześniejszych startów, więc ich zwycięstwa przesunęły wolne miejsca o pozycję niżej. U mężczyzn do Jersey pojadą Solomon Okrafo-Smart, Nathan Grayel i Nathan Lessmann. U kobiet Annie Fuller, Kira Gupta-Baltazar i Mackenzie McConagha.

Finał Supertri Pro Series odbędzie się 6 września w Jersey. Do podziału jest 800 000 USD, wypłacane do dziesiątego miejsca, a zwycięzca zgarnia 100 000 USD. Organizator nazywa to najbogatszym jednym dniem w triathlonie i w tym sezonie rzeczywiście nikt tej puli nie przebija. Zawody w Toronto liczyły się dodatkowo jako runda Triathlon Canada National Development Series, więc lokalna młodzież zbierała punkty przy okazji startu gwiazd.

Dlaczego to ma znaczenie dla amatora

Supertri to inny sport niż niedzielny start na dystansie olimpijskim czy 70.3. Krótki sprint z draftingiem zamienia triathlon w rywalizację kontaktową. Liczy się taktyka w grupie, pozycja na wyjściu z wody i moc na ostatnim kilometrze. Równe tempo przez trzy godziny nie ma tu zastosowania. Właśnie dlatego bieg Mislawchuka robi wrażenie: 13:12 to równo 2:38/km, wykręcone po pływaniu i jeździe w grupie.

Dla polskiego amatora płyną z tego dwa wnioski. Krótki triathlon rozstrzyga się w ostatnich minutach biegu. Szykując się do sprintu, trenuj więc tempo końcowe osobno, na zmęczonych nogach po jeździe. Drugi wniosek dotyczy samego formatu. Pula 800 000 USD na jednym wyścigu i coraz mocniejsza obsada pokazują, że draft-legal przestaje być ciekawostką w kalendarzu.