Zwift Ride w pierwszej wersji miał jedną wadę, o której pisali głównie niżsi zawodnicy: nie dało się go do nich ustawić. Ride V2 poprawia właśnie to. Zwift nie dodał nowych funkcji, tylko dopasował ramę do osób, które wcześniej się na niej nie mieściły.
Od 146 cm i z pięcioma długościami korb
Rama V2 pasuje na zawodników od 146 do 198 cm wzrostu. W V1 standardem była korba 170 mm, a regulowane korby kosztowały dodatkowo. Teraz w zestawie są długości 160, 165, 170, 172,5 i 175 mm.
Krótsza korba to mniejsze zgięcie kolana w górnym punkcie obrotu. Dla niższej osoby to często różnica między wygodną jazdą a bólem kolan po godzinie.

Według Zwift Insider minimalna wysokość siodła spadła do 56,75 cm, a kierownicę można ustawić o 4 cm niżej. Nowa nakładka na sztycę pozwala przesunąć siodło w czterech pozycjach, co daje dodatkowe 30 mm regulacji w osi przód-tył.
Kierownica ma szersze górne chwyty, a manetki są lepiej uszczelnione przed potem.

Cena bez zmian
Zestaw z trenażerem Wahoo KICKR CORE 2 kosztuje 1299,99 USD, 1199,99 EUR albo 1099,99 GBP, czyli tyle samo co V1. Sprzedaż w Ameryce Północnej i Europie ruszyła 9 września. Polskiego cennika jeszcze nie ma.
Co z posiadaczami V1
Całego roweru nie trzeba wymieniać. Według DC Rainmakera regulowany zestaw korb kosztuje 99 USD, a nowa sztyca 74,99 USD. Jeśli V1 dobrze Ci pasuje, powodu do wymiany nie ma.
Dla triathlonisty
Zwift Ride nie zastąpi roweru czasowego i nie odtworzy pozycji aero. To sprzęt do zimowej bazy i długich jazd w domu, kiedy nie chcesz przekładać własnego roweru na trenażer. V2 otwiera go dla osób, dla których poprzednia wersja była po prostu za duża.
Zdjęcia: DC Rainmaker, materiały prasowe Zwift, Zwift Insider.