Julie Derron wzięła srebro olimpijskie w Paryżu w 2024 roku, a niecałe dwa lata później wygrywała pełnego IRONMANA z rekordem trasy i biła mistrzynię świata T100 na finiszu. Szwajcarka robi coś, co w triathlonie rzadko wychodzi: ściga się dobrze na trzech różnych dystansach naraz.
2025: wejście na długi dystans
Po Paryżu Derron przeszła do serii T100, czyli wyścigów na 100 kilometrów. Sezon 2025 zamknęła dwoma zwycięstwami i jednym drugim miejscem. W San Francisco zadała Taylor Knibb pierwszą porażkę tej zawodniczki w historii T100.
Latem 2025 roku wygrała IRONMAN Vitoria-Gasteiz w czasie 8:21:48. To był rekord trasy, a przewaga nad drugą Lottie Lucas wyniosła blisko 38 minut. Trzecia dojechała Marjolaine Pierre. W listopadzie doszło do tego zwycięstwo w IRONMAN Langkawi.
Do finału T100 w Dosze przyjechała jako jedna z faworytek. Dojechała trzecia, a tytuł mistrzyni świata wzięła Kate Waugh.
2026: rewanż w Vancouver
Sezon 2026 zaczął się od porażki. W Pampelunie Georgia Taylor-Brown dobiegła Derron na trasie biegowej i wygrała T100 Hiszpania.
W sierpniu Szwajcarka odpowiedziała. Wygrała T100 Vancouver w czasie 3:33:26, doganiając na biegu wracającą do ścigania Waugh. To jej pierwsza wygrana w sezonie 2026.
Wcześniej wygrała IRONMAN Switzerland w Thun, wyprzedzając rodaczkę Imogen Simmonds o niecałe czternaście minut. Tym startem zapewniła sobie miejsce na Konie, gdzie pojedzie razem z siostrą Niną, która wykwalifikowała się na IRONMAN Lanzarote.
Dlaczego to działa
Przeskok z dystansu olimpijskiego na pełnego IRONMANA zwykle kosztuje sezon albo dwa. Zawodniczka traci prędkość, zanim zbuduje wytrzymałość, przez co przez rok nie wygrywa nigdzie.
Derron pytana o to sprowadza rzecz do przygotowania i zaufania do trenera, który układa cykl pod konkretny start. Sama mówi, że przygotowanie fizyczne i logistyczne zdejmuje większość stresu przed dużym wyścigiem, a resztą i tak nie da się sterować.
Liczby to potwierdzają, bo w 2026 roku Szwajcarka wygrywa i na setce, i na pełnym dystansie. Celem długoterminowym pozostają jednak igrzyska w Los Angeles w 2028 roku, czyli powrót na dystans olimpijski.