Garmin rządzi tym rynkiem od lat, a Polar od lat próbuje udowodnić, że wciąż ma coś do powiedzenia. Vantage M3 jest jego najświeższym argumentem. Ekran AMOLED 1,28 cala, dwuzakresowy GPS, pełny tryb triathlonowy oraz mapy offline, a wszystko wyraźnie poniżej ceny flagowego Vantage V3.

Specyfikacja i parametry

Vantage M3 waży 53 g. To naprawdę niewiele, więc na nadgarstku praktycznie się o nim zapomina. Przy długich startach ta różnica robi robotę. Ekran AMOLED 1,28 cala o rozdzielczości 416 × 416 jest jasny i czytelny w pełnym słońcu, a interfejs działa płynnie.

Deklarowana bateria to do 30 godzin treningu z dwuzakresowym GPS oraz do 7 dni w trybie zegarka. Na Ironmana 70.3 wystarcza z zapasem. Na pełnym dystansie warto włączyć tryb oszczędzania energii albo po prostu wystartować z w pełni naładowanym zegarkiem. Dwuzakresowy GPS daje precyzję, której starsze jednopasmowe zegarki nie osiągają, zwłaszcza w ciasnej zabudowie i pod gęstym drzewostanem.

Do tego dochodzi EKG z nadgarstka, pomiar SpO2, temperatura skóry w nocy oraz analiza HRV. Jedno zastrzeżenie: wersja EKG w M3 nie wykrywa migotania przedsionków. Jeśli szukasz zegarka właśnie pod tę funkcję, to nie jest ten model.

Triathlon i multisport

Polar dobrze odrobił lekcję. Vantage M3 obsługuje pływanie na basenie oraz na wodach otwartych. Moc biegu z nadgarstka, HRV i Polar Running Index są na pokładzie i działają.

Istotniejsze jest jednak co innego. M3 korzysta z tego samego dwuzakresowego GPS-a co znacznie droższy Vantage V3. Jeśli zależy Ci na algorytmach Polara, nie musisz dopłacać do flagowca. Różnice sprowadzają się głównie do większego ekranu, aluminiowej koperty i pojemniejszej baterii.

Tryb triathlonowy działa bez zarzutu. Przejścia między dyscyplinami są szybkie, a dane się nie gubią.

Minusy, których nie można przemilczeć

Polar Flow, czyli aplikacja towarzysząca zegarkowi, jest najsłabszym elementem całości. Interfejs sprawia wrażenie mniej dopracowanego niż u konkurencji i przez lata nie doczekał się gruntownego odświeżenia. Jeżeli przesiadasz się z Garmin Connect zgranego z TrainingPeaks czy Stravą, przez pierwszy czas odczujesz różnicę.

Konfiguracja bywa też mniej intuicyjna niż u rywali. Pierwsze ustawienia potrafią zająć chwilę, a do menu warto wracać, żeby dopiąć zegarek pod siebie. Garmin i COROS są w tym zwykle przyjaźniejsze dla nowego użytkownika.

Krążą wokół M3 dwa mity, które trzeba sprostować. Po pierwsze, zegarek ma mapy offline. Są to pełnokolorowe mapy topograficzne z nawigacją zakręt po zakręcie, wgrywane przez Polar Flow i działające bez telefonu. Po drugie, M3 obsługuje segmenty Strava Live, choć wymaga to aktywnej subskrypcji Stravy. To płatny dodatek, a nie brak funkcji.

Cena i alternatywy

Cena katalogowa Polara w Stanach to 399 USD. W Polsce oferty potrafią się różnić z tygodnia na tydzień, dlatego przed zakupem sprawdź aktualne ceny w porównywarkach, zamiast sugerować się kwotą z artykułu.

W zbliżonym budżecie masz też COROS Pace Pro czy Garmin Forerunner 265. Jeżeli rozciągniesz portfel, w grę wchodzi Forerunner 965. Polar broni się przede wszystkim jakością sensorów, mapami offline oraz metrykami zdrowotnymi i HRV.

Dla kogo jest Vantage M3

Jeśli zależy Ci na solidnym zegarku triathlonowym z ekranem AMOLED, dwuzakresowym GPS i mapami offline, a nie jesteś przywiązany do ekosystemu Garmina, M3 jest dobrym wyborem. Szczególnie wtedy, gdy to Twój pierwszy zegarek z wyższej półki.

Jeżeli natomiast siedzisz głęboko w Garmin Connect i chcesz jedynie wymienić zegarek, przemyśl, czy zmiana ekosystemu jest Ci potrzebna. Flow kontra Connect to realna różnica w codziennym użytkowaniu.

Polar wraca na właściwy tor. Vantage M3 można polecić bez większych zastrzeżeń, pod warunkiem że aplikacja mobilna Cię nie odstraszy.