Masz już zegarek, który mierzy każdy wat na rowerze i każdy metr w basenie. Po co Ci jeszcze pierścień na palcu? Odpowiedź Oura Ring 5 brzmi: nie po to, żeby trenować, tylko po to, żeby wiedzieć, czy dziś w ogóle powinieneś.

Co się zmieniło względem Ring 4

Piąta generacja jest o 40% mniejsza od poprzedniczki. Szerokość spadła z 7,9 mm do 6,1 mm, grubość z 2,8 mm do 2,28 mm, a waga do około 2 g. Obudowę zrobiono z tytanu odpornego na zarysowania, w sześciu wykończeniach.

Diody LED w czujnikach są, według Oury, czterokrotnie mocniejsze, a same czujniki leżą bliżej skóry. Ma to eliminować przerwy w pomiarze przy poceniu się i ruchu palca. Bateria trzyma 6–9 dni, czyli dłużej niż 5–8 dni w Ring 4.

Nowość funkcjonalna to śledzenie treningu na żywo wprost z aplikacji oraz funkcja Locate, czyli namierzanie zgubionego pierścienia lub etui przez Bluetooth. Co ważne: większość nowego oprogramowania trafia też na starsze Ring 4 i częściowo na Gen 3, więc nie jest to argument sam w sobie za wymianą sprzętu.

Cena w Polsce

Ring 5 w polskich sklepach (Media Expert, Electro.pl, Allegro) startuje od ok. 1800–2300 PLN, w zależności od wykończenia i rozmiaru. Do tego dochodzi obowiązkowa subskrypcja Oura Membership, około 26 zł miesięcznie albo 305 zł rocznie. Bez niej większość funkcji analitycznych jest zablokowana. Ceny w polskich sklepach potrafią się zmieniać z tygodnia na tydzień, więc traktuj powyższe widełki jako orientacyjne.

Dokładność: lepiej w nocy, słabiej na treningu

Oura deklaruje do 12% lepszą dokładność HRV w nocy i do 19% lepszą podczas treningu względem Ring 4. Recenzenci potwierdzają te liczby tylko częściowo, więc traktuj je jako kierunek zmian, a nie jako pomiar niezależnego laboratorium.

Gorsza wiadomość dla triathlonistów. Niezależne recenzje są zgodne, że Ring 5 radzi sobie słabo przy szybkich zmianach intensywności. Czyli dokładnie tam, gdzie dzieje się triathlon: na interwałach, przy zmianach tempa na rowerze i w strefach zmian. W śledzeniu samego wysiłku pierścień zostaje w tyle nawet za podstawowymi zegarkami sportowymi.

Dla kogo ma sens

Oura Ring 5 nie zastąpi Ci Garmina, Corosa ani Wahoo na treningu. To narzędzie do innej roboty: snu, HRV w spoczynku i gotowości do treningu. Masz już zegarek sportowy i szukasz drugiego źródła danych o regeneracji, niewielkiego, wygodnego w łóżku i z długą baterią? Ring 5 się sprawdzi. Liczysz, że jeden gadżet zastąpi cały ekosystem treningowy? To nie jest ten produkt.

CechaOura Ring 5
Wagaok. 2 g
Bateria6–9 dni
Cena (Polska)ok. 1800–2300 PLN + subskrypcja
Mocna stronasen, HRV nocne, gotowość
Słaba stronaśledzenie treningu, szybkie zmiany intensywności

Werdykt: kupuj Ring 5 jako uzupełnienie zegarka sportowego, nie jako jego zamiennik. Do liczenia watów i tempa i tak wróci Ci zegarek na nadgarstku.